Fotografia ślubna Olsztyn - sesja plenerowa w chmurach {Iwona & Tomek}

zdjęcia ślubne Olsztyn


Oto nie mała zapowiedź sesji w chmurach. Ależ to była sesja. Warto było czekać miesiąc na dzisiejszy dzień. Jeśli ktoś zapytałby mnie, która z sesji plenerowych w moim wykonaniu była  najciekawsza lub ekstremalna to z pewnością zaliczę do tych kategorii dzisiejszą sesję w chmurach. Aż trudno mi znaleźć odpowiednie słowa. Iwonie i Tomkowi zależało, by motywem przewodnim sesji były podróże, bowiem praca Tomka związana jest mocno z podróżami po świecie. A dodatkowo marzeniem Iwony był lot balonem. Wszystko to udało nam się dziś połączyć i uwiecznić. Dla mnie to było ogromne wyzwanie, bo sesja Iwony i Tomka była zupełnie odmienna od dotychczasowych jakie realizowałam. A do tego lot balonem do ostatniej chwili był niepewny z powodu bardzo zmiennych warunków atmosferycznych.

Sam lot trwał niedługo, bo ok 0,5h. Był niezwykły. Wznieśliśmy się na wysokość 1000m !!! Widok Olsztyna i okolic z lotu ptaka jest piękny. No i cisza i spokój jakie panują na górze to niesamowite doznanie. Miałam wrażenie, jakby wszystko działo się w zwolnionym tempie. A lądowanie ?  Oj było bardzo ciekawe i zabawne ;) 

Przygotowania do sesji, od momentu rzucenia pomysłu do realizacji, trwały w sumie kilka tygodni. Najintensywniejszy był ubiegły tydzień. Ponownie dzięki wielu osobom i przedmiotom przez nich użyczonych mogliśmy stworzyć jej klimat. Bardzo dziękuję wszystkim znajomym i nieznajomym, którzy pożyczyli mi swoje rzeczy.

Za walizki dziękuję Dorocie Chojnackiej, Justynie Kozdryk, Kasi Michalonek
Za globusy dziękuję Ani Jęsiak, Krysi, Bożenie Ziębie i Mamie Iwony :)
Za użyczenie fotela dziękuję Wojtkowi i Madzi Kroczkom House Cafe
Za przedmioty, których nie wykorzystaliśmy również bardzo dziękuję - za tablice w kształcie serca dziękuję Dorocie Chojnackiej i Monice Kiernozek, za piękną białą latarnię i serca dziękuję Bożenie Ziębie, za dużą mapę fizyczną świata dziękuję Ani Jęsiak. 
Duże podziękowania należą się obsłudze lotniska, która pozwoliła nam wjechać z naszym cygańskim taborem i spędzić przy samolocie ponad 2h. 

Bardzo dziękuję mojemu mężowi, który cały ten nasz majdan spakował po naszym starcie i bardzo wspierał przed, w trakcie i po sesji. 

Mam nadzieję że nikogo nie pominęłam, a jeśli tak to przepraszam i proszę się przypomnieć :)

A największe podziękowania należą się Iwonie  i Tomkowi, bo to wszystko przez nich ;)


plener ślubny Olsztyn

plener ślubny Olsztyn

plener ślubny Olsztyn

plener ślubny Olsztyn

plener ślubny Olsztyn


Zdjęcia ślubne Olsztyn

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz