Fotografia beauty { 7 grzechów głównych }

Miniony tydzień był szalony. Codziennie sesja lub dwie, w czwartek wyjazd na ślubny plener nad morzem, piątek ślub, sobota ślub... Dziś w pierwotnych planach miała być sesja komercyjna, a wieczorem plener ślubny. Jednak tak się poukładało, że są poprzekładane, ku mojej radości. Dochodzę do siebie po tym maratonie fotograficznym i nadrabiam zdjęciowe, obróbkowe i mailowe zaległości. Post miał być wczoraj, czas był, ale sił zabrakło. Więc zapraszam do obejrzenia kilku ujęć z naszej kolejnej sesji z Sylwią Gorączkowską Red-mylips. 

To już prawie koniec wyzwania makijażowego. Przed nami jeszcze zazdrość i pycha. Ten post należy jednak do "Chciwości". Dziś na bogato. Złoto, złoto i jeszcze raz złoto. Jak się Wam podoba interpretacja tego grzechu?







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz